czwartek, 23 lipca 2015

6x07 Wypunktowanie!

Hej :)
Właśnie skończyłam oglądać najnowszy odcinek i jestem zachwycona. Moje szersze przemyślenia znajdziecie w notce, a tymczasem zapraszam na moje standardowe wypunktowanie. Tych, którzy nie oglądali jeszcze odcinka - przestrzegam przed możliwymi spoilerami.

1. Para odcinka.
W tym odcinku niewiele było ciekawych duetów, skupiono się głównie na grupowym działaniu. Dlatego mnie najbardziej podobała się scena Ali i Mony. Wiem, że trwała ona tylko kilka sekund i nie była tak rozbudowana jak pozostałe sceny z udziałem Kłamczuch, ale ciekawie jest oglądać tę dwójkę razem, zwłaszcza we wspólnej "akcji".
 
2. Najdziwniejszy moment.
Ten punkt będzie powiązany z punktem pierwszym. Mimo, że bardzo się cieszę ze wspólnej sceny Alison i Mony, to dziwnie było mi patrzeć, jak Alison zwraca się o pomoc do Mony. 
3. Najbardziej denerwująca postać.
Spencer. 
Uwielbiam ją, ale w tym odcinku denerwowała mnie jak nikt inny. Po pierwsze, najpierw Toby został przez nią naćpany. Oczywiście cała sytuacja to tylko zbieg okoliczności, ale już dawno powinna ogarnąć swój problem i nie rozumiem po co brała od Sabriny te ciastka. I nie przyjmuję do siebie tłumaczenia, że nie wiedziała. Powinna rozumieć konsekwencje swojego zachowania. Jej ćpanie omal nie skończyło się tragedią, bo w sumie Toby miał ogromne szczęście. Kto wie co by się stało, gdyby był na prawdziwej policyjnej akcji, na dodatek bez wsparcia? Mógłby zginąć przez chwilę nieuwagi, dezorientacji. Nie znoszę takiej nieodpowiedzialności. Na dodatek denerwowała mnie swoim uporem, żeby sprawę A rozwiązać na własną rękę. Rozwiązała i widać jak to się skończyło.
 
4. Najsmutniejszy moment.
Film z urodzin Charles'a. 
Marlene miała rację, było mi go żal. Nie zrozumcie mnie źle, nie jest mi szkoda A - człowieka, który prześladuje dziewczyny i przez którego ucierpiały niewinne osoby, jest mi szkoda dziecka, którym kiedyś był i który został odtrącony przez rodziców. Przyznam, że wiem, jak się czuje takie dziecko, dlatego tym bardziej mu współczuję.
5. Najśmieszniejszy moment.
Chyba jak zwykle: tekst Hanny.
6. Najbardziej wstrząsająca, przerażająca scena.
W tym odcinku nie było niczego przerażającego, ale nawiązując do punktu 4 -> najbardziej wstrząsnął mną film z Charles'em.
7. Postać odcinka.
Alison. 
Moim zdaniem ten odcinek idealnie odzwierciedlał przemianę jaką przeszła Ali. Stara Alison nie pomyślałaby o przyjaciółkach, wykorzystałaby je dla własnej korzyści i martwiłaby się tylko o własny tyłek. Nowa Alison miała gdzieś własne bezpieczeństwo i bardziej zależało jej na ratowaniu bliskich.
 
8. Najbardziej intrygująca postać.
Oczywiście Charles. 
Jak wygląda? Jaka jest jego historia?
9. Najbardziej urocza scena.
Chyba każdy się ze mną zgodzi, że scena z Miną. Widzieliśmy zupełnie inną Mone i zupełnie innego Mike'a, który potrafi zawalczyć o własne szczęście i który nie odpuszcza tak łatwo.
10. Postać której było mi najbardziej żal.
Charles. 
Nie będę wyjaśniać dlaczego, ponieważ wszystko zostało już powiedziane, a raczej napisane :)
11. Pytanie odcinka.
Jaka jest historia Charles'a? Czy zależy mu na Jasonie czy próbował jedynie wciągnąć go w pułapkę?
Kto ofiarował czek Hannie?
12. Ulubiona scena.
Przybycie Jason'a na "przyjęcie urodzinowe" Charles'a. Byłam ogromnie podekscytowana w trakcie oglądania tej sceny i miałam nadzieję, że dojdzie do jakiejś dłuższej konfrontacji. Niestety wszystko popsuły Kłamczuchy.
13. Powroty.
W tym odcinku mieliśmy do czynienia z dawno niewidzianą Claire. Wydaje mi się, że jej powrót będzie skromny i mało znaczący, ale w sumie nic nie ma do jej postaci, więc mogłaby zostać na dłużej.
14. MVP odcinka...
Otrzymuje Alison za swoją postawę i to, że w końcu myślała o innych a nie o sobie.

Ogólna ocena odcinka:
8/10.
Odcinek bardzo mi się podobał, ale brakowało mi w nim jakiś kluczowych odpowiedzi. W zamian dostałam kolejną porcję pytań, których nie potrafię już zliczyć.
Podobała mi się akcja z Charles'em, chociaż jak wspomniałam wyżej - wkurzała mnie niemiłosiernie Spencer i Kenneth, które chociaż raz powinien wziąć odpowiedzialność za swoje błędy z przeszłości. 


100 komentarzy:

  1. Sabrina nie Samara* :) taka mala tylko poprawka

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie najdziwniejszymi momentami są z Emily i Sarą, np. Jak gadali o pocałunku, Kiedy spotkali się z Claire. Śmiesznie jest patrzeć na zazdrosną Em :D
    Troszkę zrobiło mi się żal A :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zazdrość Em bardzoo irytowała. Znają się kilka tygodni (?) a już wielka miłość i obrończyni

      Usuń
  3. pierwszy gif wygląda tak jakby Ali i Mona spoglądały na siebie z pogardą ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy ktoś z Was zauważył ze Keegan miał wczoraj 22 lipca urodziny :-) czy może bez powodu urodziny Charlesa wypadły akurat w odcinku na ten sam dzień :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urodziny Charles'a wypadają też dzień przed czy po urodzinach Arii

      Usuń
    2. Selena Gomez też miała urodziny 22 lipca może ona jest A ;)

      Usuń
    3. W USA ten odcinek był emitowany 21 lipca ....

      Usuń
  5. Mi było szkoda Charlesa, gdy chciał sie spotkać z bratem, nie wiem czy chciał mu zrobić krzywde, zakładam, że nie :I

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po tym jak napisał mu karteczkę chciałem ci zaufać to jednak nie chciał nic zrobić Jasonowi ,poprostu chciał się spotkać ze swoim bratem .-sarita

      Usuń
    2. Moim zdaniem Charles chciał odbudować kontakt z Jasonem i dać mu szansę na normalną relację

      Usuń
    3. No to Jason teraz na własnej skórze się przekona do czego jest zdolny Charles.-sarita

      Usuń
    4. Mi najbardziej zrobiło się żal Charles'a nie podczas tego filmiku z dzieciństwa, ale wtedy, gdy przyszedł spotkać się ze swoim bratem, a zastał pułapkę w postaci policji i kłamczuch. Według mnie Charles pod tym względem dalej myśli jak małe dziecko - kocha swojego brata, pamięta jak świetnie sie razem bawili i nie rozumie dlaczego został oddalony od rodzeństwa, co za tym idzie próbuje na nowo nawiązać z nim więź taką, jaka łączyła ich kiedyś. Po prostu chce być kochany :(

      Usuń
    5. Wtedy to i mnie było go szkoda i wkurzyły mnie Kłamczuchy gdy wtrąciły swoje pięć groszy

      Usuń
    6. Kłamczuchy powinny pozwolić Jasonowi działać samemu , a nie zaraz bo coś mu zrobi .Charles poprostu chciał się spotkać ze swoim bratem i nawiązać z nim taką więż jaka łączyła ich kiedyś .A teraz się poczuł zdradzony przez brata bo myśli że zastawił na niego pułapkę.-sarita

      Usuń
    7. Ogólnie to ich zachowanie jest tak bezsensowne, że aż ciężko w nie uwierzyć.. Nie pójdą na policję z nadajnikami wszczepionymi w karki, z tym że wiedzą że A to Charles DiLaurentis ale zadzwonią jak Jason chce sie spotkać z Charles'em -.- Jakby go do tego w jakikolwiek sposób zmusił to okej, niech dzwonią, ale nie jeśli Jason sam tego chciał i ignorował je żeby dały mu spokój.

      Usuń
    8. Kłamczuchy miały pozwolić na to, żeby Jason spotkał się z największym psychopatę jaki chodzi po Rosewood, który więził je w jakimś domku dla lalek i zabił swoją matkę tylko dlatego, że biedny Charles sobie tak zażyczył ? Sory, ale to, co on przeszedł w porównaniu do tego, co przeszły kłamczuchy przez niego to jest nic. Ja uważam, że zachowały się jak należy. Skoro Charles chciał się spotkać z Jasonem to mógł przyjść do niego, ale wysyłać mu jakieś baloniki.

      Usuń
    9. No ale przecież Jason nawet jeszcze nie zdążył z nim porozmawiać bo zaraz wparowali Toby i Lorenzo na czele z kłamczuchami .Więc tak naprawdę to nie wiemy czy Charles planował coś zrobić Jasonowi czy się z nim spotkać jak brat z bratem.Ale myślę że to drugie bo jak ktoś już napisał Charles trochę myśli jak dziecko , pamięta że w dzieciństwie razem się bawili i że Jason traktował go dobrze.-sarita

      Usuń
    10. Kurde, ale co jeśli Charles miałby przy sobie broń, nóż ? Tylko nie mówcie, że to nie jest prawdopodobne, bo jak dla mnie bardzo.

      Usuń
    11. Na Tumblrze "A" ktoś zadał pytanie czy chciał skrzywdzić Jason'a i A odpowiedziało, że nie miał takiego zamiaru, chciał jedynie spędzić czas z bratem. W ogóle muszę zrobić o tym post, bo to świetna sprawa

      Usuń
    12. No ale co niektórzy mieli co do tego wątpliwości bo takie zachowanie nie pasuje przecież do A. No bo tu się chce spotkać z bratem a przez niego Jason wylądował w windzie tylko że nie wiemy kto wtedy zaatakował Jasona.-sarita

      Usuń
    13. "A" to nie jest ktoś komu można ufać. I ogólnie nie rozumiem jak komuś może go być żal.Mnie jest szkoda dzieci głodujących w Afryce albo ofiar przemocy domowej, a nie jakiegoś psychola, który myśli, że cały świat kręci się wokół niego i tego, że rodzina go w dzieciństwie porzuciła. To jest smutne, ale to go nie usprawiedliwia.

      Usuń
    14. No ale on tylko chciał spędzić czas z bratem czy to coś złego dziwnego.-sarita

      Usuń
    15. Pozatym A zrobiło jeden ludzki odruch i już że to nie podobne do A , A przecież nie można ufać.-sarita

      Usuń
    16. To może Jason za ten jego ludzki odruch powinien mu podziękować za to, że zaproponował mu to spotkanie i przyjść do niego z kwiatami i rzucić mu się na szyję ? No błagam.

      Usuń
    17. Już wyjaśniałam w notce, że nie jest mi żal A - człowieka który gnębi Kłamczuchy i krzywdzi niewinnych ludzi, ale jest mi szkoda dziecka, którym kiedyś był i które zostało same na pastwę losu

      Usuń
    18. Ja też pisałam w notce że nie jest mi żal A za to co robi kłamczuchom ,ale zrobił tylko jeden ludzki odruch chciał się spotkać z bratem .I nie napisałam że Jason za to powinien przyjść do niego z kwiatami i rzucić mu się na szyję ,ale niech niektórzy czytają ze zrozumieniem.-sarita

      Usuń
  6. To nie bylw wina spencer tylko Tobiego, ze je wzial..i tym razem ta dziewczyna sama wlozyla jej to do torby, a nie sama od niej wziela.Jak mozesz napisac, ze Toby zostal nacpany przez Spencer skoro ona mu tego nie dala, on sam sobie wzial..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A po cholere Spencer nadal ćpała? Gdyby nadal nie ćpała to nie byłoby całej sytuacji. Sama się prosiła, żeby doszło do jakiejś katastrofy

      Usuń
    2. Anonim number 3 xd Moim zdaniem, Spence nie chciała już tego świństwa więcej i tamta (nie pamiętam jak ona tam miała xd) po prostu wcisnęła jej to na siłę (tak jakby, bo jednak Spence o tym nie wiedziała). + Toby wziął te cukierki czy co to tam było, bo zobaczył karteczkę, która mogłaby być skierowana do niego. Nie było na niej żadnego 'odnośnika', że to dla Spence, to jest jedno, a drugie to, to że podpisem była litera 'S' - jak Spencer ;-; Więc oskarżenie, że Spencer go naćpała jest błędne ;) Prawdę mówiąc to tamta dziewczyna go naćpała (nieświadomie oczywiście).

      Usuń
    3. ^
      Dokładnie. Gdyby nie wróciła do ćpania, albo gdyby chociaż nie skumała się z tą Sabriną nic takiego nie miałoby miejsca. Poza tym... nie widzi, co nosi w torebce?

      Usuń
    4. W końcu ktoś rozumie. To Spencer zaczęła brać pierwsza od niej narkotyki, Sabrina nic jej na siłę nie wciskała. Najwidoczniej to musiał być jakiś ciąg brania od niej ciasteczek skoro później już sama je podkładała. Winna jest Spencer a nie Sabrina. Skąd ona mogła wiedzieć że Spencer akurat w tamtym momencie nie będzie chciała ćpać. Jestem pewna, że jakby Spencer znalazła te ciastka to sama by je zjadła

      Usuń
    5. Ja uważam inaczej. Moim zdaniem jest to tylko i wyłącznie wina Spencer. Spencer to inteligentna dziewczyna, więc po co po raz trzeci pakuje się w to samo bagno? Poza tym, ma 18 lat, więc powinna umieć już przewidywać skutki własnego postępowania. Sorry ale w tym odcinku jej myślenie było kompletnie nielogiczne

      Usuń
    6. a ja uważam, że gówno wiecie i w dupie byłyście. wybaczcie za takie słownictwo, ale to prawda. sama miałam kiedyś duży problem z używkami, przez kilka miesięcy nie chodziłam do szkoły i prawie codziennie byłam pijana, a właściwie schlana i eksperymentowałam też z ganją, tabletkami różnymi itp. i dobrze wiedziałam za każdym razem jak źle się później czuję itd., ale miałam takie problemy, że wolałam się źle czuć i robić coś złego, niż uporać się z problemami. na szczęście z tego wyszłam, ale zostały mi do dzisiaj problemy z autoagresją - muszę się pilnować, gdy się zezłoszczę lub zesmucę, bo wpadam w histerię i często robię sobie krzywdę. Spenc jest chora, takie osoby nie myślą racjonalnie, gdy chodzi o pozbycie się problemu, one chcą po prostu szybko o nim zapomnieć.

      Usuń
    7. Spenc i tak pokazała ogromną się, że oddała Deanowi ciastka i na tym zakończyła swoją ponowną przygodę z ćpaniem. Sabrina pewnie chciała być miła i zrobić Spenc niespodziankę, pewnie pomyślała, że Spencer już zjadła całe ciasto i może nie ma pieniędzy, że nie prosi o więcej, więc dała jej coś sama od siebie. mnie bardziej dziwi czemu Hanna nie powiedziała Spenc, że barmanka coś jej zostawiła? mnie osobiście by zainteresowało czemu ta laska jej zostawia jakieś słodkości/prezenty i skąd się wgl zna ze Spencer. a co do tego, że myślenie Spenc w tym odcinku było nielogiczne, to kompletnie nie wiem o co Ci chodzi.. jak mogła nielogicznie myśleć, nie mając pojęcia o niczym aż do końca odcinka? poza tym od chyba dwóch czy trzech odcinków Spenc nie ćpa, jest czysta, więc czemu wszystko zganiasz na jej uzależnienie? jak ktoś się upije na imprezie w domu alkoholika, bo inni pijący przynieśli tam alko, to wina jest automatycznie tej osoby uzależnionej, bo 'po co wgl kiedyś piła alkohol, po co robiła imprezę, po co zapraszała osoby pijące, po co to, po co tamto..' sorry, ale każdy ma swój rozum. Spenc swojego użyła żeby oddać ciasto Deanowi i przestać ćpać. Sabrina użyłą swojego żeby podłożyć jej cukierki, by jej zrobić miłą niespodziankę, no cóż.. trochę słabo, bo powinna zwyczajnie spytać Spenc czy jest zainteresowana. a Toby użył swojego mózgu, by te cukierki wziąć bez pytania i zjeść. no sorry, ale on je wyjął z jej torebki. ja bym tak sobie sama z rzeczy chłopaka nie wzięła czegoś, bo bym myślała, że jest dla mnie. gdyby miało być dla mnie to sam by mi dał, a skoro nie dał, to albo są dla kogoś innego albo czeka na inny moment by mi je podarować. moim zdaniem cała trójka - Hanna, Sabrina i Toby zachowali się głupio, a akurat Spencer poza tym, że kilka odcinków temu miała problemy to nie zrobiła kompletnie nic złego.

      Usuń
    8. W ogóle nie zrozumiałaś mojego komentarza, więc nie zamierzam się nawet wypowiadać :)

      Usuń
    9. Ja twój komentarz zrozumiałam i całkowicie się z tobą zgadzam ,gdyby Spence powiedziała Tobiemu że ma problemy to wcale by nie doszło do tej sytuacji pod koniec odcinka .I toby teraz może mieć problemy że nie zgłosił gdzie jadą jak i też że był pod wplywem narkotyku.-sarita

      Usuń
    10. gówno wiesz i gówno wdziałaś to ty

      Usuń
    11. @Anonimowy23 lipca 2015 16:02 Nie wiem, to miało coś wnieść do dyskusji, czy chciałaś się tylko wyżalić?

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdyby Spencer powiedziała Tobiemu o Charlesie i o tym że sama ma problemy to nie doszłoby do takiej sytuacji.

    OdpowiedzUsuń
  9. Widać że Ali się zmieniła no właśnie kiedyś by tylko myślała o tym by ratować własny tyłek , a teraz bała się o Jasona i przyjaciółki.I widać że jako jedyna dobrze zrobiła dzwoniąc na policję i mówiac im o Charlesie .Kennetha to ja serio nie rozumiem nie zadzwonię na policję i nie powiem im o Charlesie bo będę się musiał tłumaczyć że myślałem że nie żyje a jednak żyje.-sarita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Kenneth cholernie mnie irytował w tym odcinku i w ogóle w pozostałych. Wcześniej nie mieliśmy z nim wiele do czynienia, ale od samego początku nie pałałam do niego sympatią

      Usuń
    2. Kenneth powinien wziąść odpowiedzialnosć za swoje czyny a nie zabiera tyłek i ucieka z miasta.Jak Charles chce go dopaść to i tak dopadnie .-sarita

      Usuń
    3. ciekawe czy Kenneth bardziej bał się o siebie czy Ali? Bo tak się zachowuje,gdyby bał się tylko o siebie.
      K

      Usuń
    4. Ja mam czasami wrażenie, że on ma głęboko gdzieś Alison i tak naprawdę martwi się tylko o to, żeby jego reputacja nie ucierpiała

      Usuń
    5. Właśnie jego córka przeszła przez piekło przez Charlesa , tak samo jej przyjaciółki , a ten się martwi o swoją reputację i jak on to wszystko wyjaśni.-sarita

      Usuń
    6. Ta... Martwi się o swoją reputację i ma w dupie córkę, dlatego wywiózł ją daleko i ukrył przed Charlesem i całą resztą, żeby nikt jej nie znalazł i nie porwał znów? Ludzie, myślcie! Gdyby martwił się tylko o siebie, to już dawno zostawiłby Ali i wyjechał gdzieś wpizdu. Przynajmniej jako jedyny myśli logicznie i jak jest jakieś niebezpieczeństwo to wypierdala z miasta, a nie jak pseudointeligentni rodzice kłamczuch, którzy pozwalają im się włóczyć po nocach i ogólnie to ich nigdy nie ma. Wiem, że to głównie wina scenarzystów, ale rzadko kiedy w ogóle jest wspomniane, że kłamczuchy jeszcze mają rodziców.

      Usuń
    7. no masz sporo racji, ale jak Ali chciała na policję zadzwonić to jej ojciec powiedział, że co on powie policji, że miał syna o którym nikt nie wiedział, itd....

      Usuń
    8. Okej, masz rację, ale jak napisał Anonimek wyżej: Alison chciała opowiedzieć o wszystkim policji, a ten wyskoczył z tekstem, że nie, bo będzie musiał się tłumaczyć, że jego syn jednak żyje. To lepiej pozwolić mu kręcić się wokół Jasona i Alison i czekać aż zrobi komuś jeszcze krzywdę?

      Usuń
    9. Ja nie napisałam że ma gdzieś Ali i jej bezpieczeństwo tylko napisałam że Ali i dziewczyny przeszły przez Charlesa piekło . I właśnie Ali chciała zadzwonić na policję i powiedzieć im o Charlesie a ten powiedział że nie że co im powiem że mam syna o którym nikt nie wiedział i myślałem że nie żyje.A Ali martwiła się nie tylko o przyjaciółki ale też o Jasona że Charles coś mu zrobi i jako jedyna pomyślała logicznie i zadzwonila na policję i powidziała im o Charlesie.-sarita

      Usuń
  10. Mnie w tym odcinku było szkoda dwóch osób Charlesa i Jasona.Charlesa jako dziecko widać było że czuł się zagubiony i jeszcze przed własnym rodzeństwem musiał udawać kuzyna.A Jasona właśnie że miał moment sam na sam z Charlesem no ale oczywiście jak zwykle wszystko musiały popsuć kłamczuchy , gdyby nie to zapewne by doszło do jakiejś rozmowy i kto wie może Jason by go przekonał do poddania się jak to potem przyznał Ali.-sarita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też było szkoda Jason'a i ogromnie żałuję, że nie doszło do spotkania

      Usuń
  11. Mimo, że A jest okropny było mi bardzo szkoda Charlesa gdy miał już się spotkać z Jasonem i nagle wpadł Toby i kłamczuchy. Było widać, że się wystraszył i był zakłopotany. To pokazało, ze mimo tego co zrobił jest tylko człowiekiem, który został kiedyś zraniony.

    OdpowiedzUsuń
  12. Śmieszna scena to zdecydowanie Aria na samym początku. Jak ona odwracają tej lalce głowę to za śmiałam się w głos xd

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam Twoje podsumowania. Są długie i nie jednozdaniowe. Ogólnie podoba mi się styl Twoich notek i notek Blair :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie w ogóle dziwi to wszystko, raz A chce wszystkich pozabijać a raz ze wszystkimi przyjaźnić, robią z tego masło maślane...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale A chciał się tylko spotkać z Jasonem jak brat z bratem .-sarita

      Usuń
    2. A Ali chce zabić? Czemu Ali i dziewczyny są dręczone i A niszczy im życie, a z Jasonem to by się zaprzyjaźnił? Przecież spotykał się tak samo z Jasonem i Ali jak był mały. Nie rozumiem
      K

      Usuń
    3. Bo to przez Alizostał oddany do Radley ,przez to co jej zrobił gdy ta była mała i dlatego nienawidzi Ali a kłamczuchy no nie wiem albo przez to że są przyjaciółkami Ali i chce jej odebrać to co dla niej jest ważne albo zrobiły coś tej nocy.No a z Jasonem ma dobre wspomnienia bawili się razem w dzieciństwie i nagle został oddalony od brata.-sarita

      Usuń
    4. w sumie po tym filmiku widać, że z Ali tez się spotykał i bawił się będąc dzieckiem, ale rozumiem o co Ci chodzi. Po prostu mam nadzieję, że wytłumaczenie A będzie na prawdę sensowe i logiczne.
      K

      Usuń
  15. Czarny Kapturek23 lipca 2015 13:08

    Dla mnie odcinek był nudny i naprawdę Marlena powinna przestać się bawić z widzami, bo akcja jest sztucznie rozciągana,a pytania mnożą się jak grzyby po deszczu i obawiam się, że na większość nigdy nie poznamy odpowiedzi.

    Postaciami :

    Emily - zdecydowanie najgorsza zmiana na minus w tym sezonie. Gdzie podziała się ta ciepła, wspierająca i DELIKATNA Em ? Zamiast tego mamy żandarma, który trzyma Sarę niemalże na smyczy i strzela fochy jak mała dziewczynka.

    Aria - lubię jej sceny z Mikiem. Zastanawiam się, czemu zawahała się i chciała dzwonić pod numer alarmowy. Bała się, czy może chciała,żeby cała akcja poszła źle, bo obawiała się odkryć tożsamości Charlesa ? No i te lalki... Naprawdę nie wiem, ale scena ich segregowania i wykręcania głowy u jednej z nich w pokoju Mony były ... dziwne.

    Hana - Caleb i przeżycia związane z A pozytywnie wpłynęły na uroczą blondynkę. Jest mądrzejsza niż w pierwszych sezonach i nie da się jej nie lubić (a nie zawsze tak było). Przestała strzelać fochy,za co plus.

    Spencer - nie lubię kiedy jest rozchwiana, nie lubię kiedy okłamuje Toby'ego, bo mimo, że u Spoby chemii brak to jednak coś sobie obiecali i takie tajemnice są zwyczajnie głupie.

    Mike i Mona - scena zaskakująco przyjemna.

    Alison i Mona - nie ufam ani jednej ani drugiej.

    Mona i dziewczyny - nieudana konfrontacja z Leslie była zapchajdziurą i zmarnowaniem czasu antenowego, no chyba,że chcieli pokazać ,że Mona kłamie jak z nut. Tego akurat jestem pewna.

    Najbardziej żenująca scena odcinka : waham się między zazdrosną Emily przy stoliku, szamotaniną z Charlsem, a samodzielnym usuwaniem chipów ;P

    Najbardziej w tym odcinku żal mi było Jasona. Ojciec ( ok, nie biologiczny,ale ojciec) ma go w nosie, chciał się spotkać z bratem, a siostrzyczka i jej wszędobylskie koleżaneczki wszystko mu popsuły. Ale może przemawia przeze mnie sentyment do Jasona, którego uważam za jedną z najciekawszych postaci w serialu.

    Na minus brak Caleba, na plus : Sara poszła brać prysznic z dala od domu Fieldsów.

    Prezent na końcu sugeruje,że pewnie Charles jest tylko narzędziem z rękach A i że krzywdził siostrę i jej przyjaciółki, bo sam był szantażowany albo jeszcze jakaś inna pierdoła. W każdym razie jestem pewna,że Charles na którego tak czekamy bardzo nas rozczaruje i okaże się bez znaczenia,jak Toby w czarnym kapturku wychodzący z Radley.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do Em - zdecydowanie się zgadzam i w sumie pomyślałam o tym samym, gdy patrzyłam na spotkanie z Claire.
      Co do Mony - ona na pewno wie dużo więcej i miałam ochotę ją uderzyć, gdy powiedziała, że niewiele pamięta, bo była naćpana.
      Co do tego prezentu to ja mam mieszane uczucia. To może być kolejne zakończenie z udziałem A, które pokazuje, że jest tak samotny, że sam wręcza sobie prezenty. Na początku odebrałam to jako sarkazm: "tak mnie kochacie, że muszę sam sobie wręczać prezenty", ale teraz już sama nie wiem. Okażeeee się CHYBA

      Usuń
  16. Mnie najbardziej denerwowała Emily. Najpierw sama mówi Sarze,żeby dały sobie trochę czasu, a potem jest zazdrosna o jej przyjaciółkę. A sama ostatnio olewa swoje przyjaciółki.
    Sytuacja ze Spencer i Toby'm jak dla mnie była dosyć zabawna, Może trochę głupio wyszło, ale nie można za to winić Spencer jak dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w 100% zgadzam sie z Tobą, tak mnie Em wkurzała, wcinała się w rozmowe Sary z przyjaciółką i jeszcze ją zabrała od niej. Dobrze że się Sara wyprowadziła. Ta akcja z Tobym była śmieszna :)
      K

      Usuń
    2. Może to trochę dziwne, ale miałam nadzieję, że Sara pokaże Emily gdzie jest jej miejsce

      Usuń
  17. 1. Mike i Mona! Ich scena była cudowna, no po prostu strasznie się cieszę, że się dogadali ♥
    2. Tak samo
    3. Keeneth- zachowywał się tak jakby na bezpieczeństwie Jasona w ogóle mu nie zależało oraz Spencer- niepotrzebnie pchała się razem z dziewczynami w całą akcję i wszystko popsuła, do tego jeszcze te narkotyki...
    4. Zdecydowanie końcówka. Filmik z lat dziecinnych i jeszcze ta karteczka od A, że chciało się spotkać z Jasonem, aby odbudować ich więź, a nie skrzywdzić.
    5. Jak Aria złapała się za szyję a Spencer powiedziała, że to tylko jej telefon dzwoni :D
    6. Nie było nic strasznego w tym odcinku, natomiast wstrząsem może być z pewnością końcówka.
    7. Mike! Jego podejście do Mony, do Arii no uwielbiam!
    8. I tak do 10 odcinka xd
    9. ♥♥♥ !!!
    10. Tak samo
    11. Tak samo
    12. Wszędzie w naj tego odcinka jest Mike i Mona xD
    13. Pewnie tylko pojawiła się w tym odcinku xd
    14. Mike!

    OdpowiedzUsuń
  18. dla mnie najśmieszniejsza była Aria jak zamiast po telefon sięgnęła ręką do swojej szyi :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Właśnie wpisałam sobie z ciekawości do wyszukiwarki Google imię "Kenneth" zobaczyłam aktora Kenneth'a Branagha, do strony przyciągnął mnie opis "Kenneth Branagh - Branagh, określany mianem "cudownego dziecka" brytyjskiej scen". A dokładnie CUDOWNE DZIECKO, jak Charles. I okazuje się, że ma on na drugie imię Charles. Czyżby powiązanie z PLL?
    P.S. Oczywiście żartuję, ale mimo to ciekawy zbieg okoliczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O. M. G. Mózg rozjebany! :D

      Usuń
    2. A dzisiaj oglądałam film "Wyspa strachu" z Lucy Hale. I SPOJLER! Ona okazuje się tajemniczym prześladowcom. Chociaż nie do końca xD

      Usuń
  20. Wgl czy tylko mi sie zdjaje, ze wlasnie otrzymalismy odpowiedz na pytanie skad A ma tyle pieniedzy? Mama Hanny mowila, ze Jess to wspierała i to bylo coś tam charytatywne. Moze to byla jedna wielka sciema a pieniadze zbierala dla niego? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe chociaż ja bym się jeszcze wstrzymała

      Usuń
  21. Kompletnie się z Tobą zgadzam. Mi też było żal Charlesa, swoje urodziny musiał spędzać w ukryciu, zresztą całe swoje życie... smutna była też scena, jak Jason mówił do niego "Charlie", gdyby nie Kłamczuchy to może by porozmawiali albo coś w tym stylu. Oj tak. Podobała mi się Alison w tym odcinku, w sumie z odcinka na odcinek lubię ją coraz bardziej. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. moje wypunktowanie:)
    1. tutaj chyba zgodzę się z Tobą i też postawię na Monę i Ali. bardzo podobało mi się, że Mona zgodziła się pomóc Alison, może ich relacje w końcu przestaną być tak zimne:)
    2. dla mnie najdziwniejszym momentem było to jak Aria przekręcała głowę lalki u Mony w pokoju, nie wiem dlaczego, ale jakoś mi to utkwiło w głowie:p dziwne było też to, jak Mike przyniósł lalki Monie, a one były powiązane sznurami i jak się Mona domyśliła, miały chyba obrazować to, co A zrobiło dziewczynom w dollhouse.
    3. mnie zaś najbardziej irytowała Emily. te sceny zazdrości były żałosne i kompletnie nie pasują do takiej spokojnej, grzecznej osoby jak Em. poszła na to spotkanie Sary z jej przyjaciółką, wcinała im się w rozmowy, nagle z pretekstem 'sprawdzenia co u mamy' zakończyła całe spotkanie. wcinała się także jak Claire zaproponowała Sarze nocowanie, a później jak Sara oznajmiła, że przyjmie propozycję koleżanki, to chciała jej zrobić pod górkę i wygadała co złego mówiła Claire na Sarę jakiś czas temu. ogólnie rozumiem, że się zakochała, ale bez przesady.
    4. dla mnie najsmutniejszym momentem była scena Spenc i Toby'ego na komisariacie. Toby wyglądał okropnie, a Spencer miała takie wyrzuty i widać, że było jej mega mega źle, przykro i była zła na siebie za to, że nie powiedziała o problemach Toby'emu i przez to stała mu się krzywda (bo chyba można to nazwać krzywdą patrząc na to, jak wyglądał). a co do Twojego komentarza na temat tej sytuacji, to Spenc nie powiedziała o niczym Toby'emu, bo ciasto jadła, gdy go nie było i uporała się z tym problemem przed jego powrotem, po prostu nie chciała go martwić czymś, co jak jej się wydawało, już nie ma znaczenia. nie rozumiem tylko czemu Hanna nie powiedziała Spenc, że ta typiarka włożyła się jakieś cukierki do torby? ja nawet jakby mi ktoś powiedział 'nie przekazuj jej, będzie miała niespodziankę' to i tak bym powiedziała.. zresztą nie wydało jej się dziwne, że jakaś pracownica baru, której Spencer raczej dobrze nie zna, zostawia jej słodkie prezenciki?
    5. dla mnie śmieszną sceną było, gdy Arii zaczął dzwonić telefon, a ona w panice zaczęła macać się po szyi:D
    6. nic mnie w tym odcinku w sumie nie przeraziło.. trochę się wystraszyłam jak po ucieczce A ludzie zaczęli pytać Lorenzo czy wszystko ok, bo już myślałam, że zaraz się okaże, że coś mu się stało i niedługo umrze haha, ale na szczęście nic się nie stało:p
    7. także jestem za Ali:) / Rosa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 8. Mona - zupełnie nie mogę rozgryźć tej jej lojalności w stosunku do Lesli, nie wiem czy Mona wie coś więcej niż mówi, czy może chroni Lesli, bo ta coś wie? kurczę, strasznie mnie to nurtuje:p
      9. oczywiście zgadzam się, że scena Mony i Mike'a była super urocza!
      10. mi było najbardziej żal Jasona.. biedny chłopak chciał sobie wszystko w głowie poukładać, swoje wspomnienia o bracie. chciał zwyczajnie pogadać z Chrlesem, zobaczyć jaki jest, czy na pewno jest zły, czemu robi innym to, co robi.. i jak dostał wiadomość od A 'chciałem Ci zaufać' to było mi go tak szkoda, bo widać było, że boi się, iż stracił swoją szansę na taką ludzką rozmowę z bratem.
      11. kto podarował Charlesowi obraz?
      12. ulubiona scena to filmik puszczony rodzeństwu D. przez ich brata:) fajnie było się dowiedzieć, że jednak Ali poznała Chrlesa, gdy była już starsza, a nie tylko za czasów bycia niemowlakiem. ogólnie na tym filmie Charlie wcale nie wydawał się rządny krwi i jakiś chory psychicznie.. był jak każde inne dziecko. jedyne co mi się w tej scenie nie podobało, to jak były dobrane dzieci, że nie było widać tych różnic wiekowych, które mamy podane, ale przecież we wcześniejszym filmiku chłopcy też nie wyglądali na 7-8 lat, a jednak byli tam oni z Ali.. może w Ameryce dzieci dorastają jakoś inaczej haha? xd
      13. no chyba oczywiste:p
      14. ja przyznałabym ten tytuł Jasonowi, bo jako jedyny ogarniał w sprawie spotkania z A, wiedział co chce zrobić, co powiedzieć.. miał wszystko przygotowane i przemyślane i gdyby Ali nie wezwała policji to mógłby dojść z Charlesem do porozumienia, a nawet jeśli nie, to mógłby się czegoś dowiedzieć. myślę, że nie jest na tyle niezdarny i słaby jak kłamczuchy, że w razie ataku by sobie nie poradził, a myślę, że A nie chciałoby go np. zastrzelić czy coś, przed czym nie mógłby się uchronić. / Rosa

      Usuń
    2. Już myślałam, że tylko mnie denerwuje lojalność Mony względem Lesli. W trzecim punkcie sama się wahałam pomiędzy Spencer, Em a Kennethem, ale w końcu postawiłam na Spencer, bo jej zachowanie poniosło większe konsekwencje. Co do Jason'a - też się zgadzam. Starał się, próbował dotrzeć jakoś do swojego brata a one jak zwykle to popsuły, a później będą się dziwić, jak dostaną jeszcze bardziej po tyłkach

      Usuń
    3. Już w promo następnego odcinka jest pokazane że Charles zemści się na kłamczuchach za zniszczenie jego spotkania z bratem.-sarita

      Usuń
  23. Mnie zaintrygowała ostatnia scena, w której pokazane było A. Otwiera ono paczkę, w której jest zdjęcie z urodzin Charliego. Może Charles tak naprawdę nie jest A, jest to zbyt proste rozwiązanie, ponieważ już pod koniec 5 sezonu wiedzieliśmy o postaci z takim imieniem, ale nie wiemy oficjalnie czy jest to A, a także ta scena gdzie zostawił Jasonowi liścik, że chciał mu zaufać nie pasuje do A jako przyjaznej osoby. Więc wydaje mi się, że może Charles nawiązał jakąś współpracę z A, chciał zemścić się trochę na Alison za to, że przez nią opuścił dom, ale zarazem chciał zbliżyć się do rodziny. Nie wiem kim jest A, ale jak dla mnie to mało prawdopodobne żeby byłaby to jedna osoba(Charles=A) co najwyżej współpracują ze sobą i Charles wiedział gdzie dostarczyć paczkę w ręce A. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarny Kapturek23 lipca 2015 15:52

      Jestem tego samego zdania, wszyscy się jarają Charlesem,a okaże się,że wyjdzie z tego taki sam kapeć jak z Toby is A, jak z martwej Mony, strony internetowej Mayi, która miała dać tyle odpowiedzi. Do tego dorzucę odcinek, w którym Alison miała im wszystko wyjaśnić,a dostaliśmy kolejny ochłap. Można oczywiście stworzyć całą dłuuuugą listę pytań bez odpowiedzi, ale wymieniłam najbardziej rażące.

      Usuń
    2. Właśnie, rzekomym A miało być już chyba z 10 osób zaczynając os Mony,Mayi, Ezry itp kończąc na Charlsie, a po prostu twórcy serialu odwracają naszą uwagę od prawdziwego A, żeby w ostatnim odcinku nas zaskoczyć, przynajmniej mam taką nadzieję. Bo jeżeli okaże się że za tym wszystkim stoi Charles to cały sezon 6 mogli streścić w dwóch odcinkach dodając do 5 i wszystko byłoby wyjaśnione.

      Usuń
    3. Czarny Kapturek23 lipca 2015 16:48

      Racja. Podsuwano nam (postaram się po kolei, choć nie wiem czy mnie pamięć nie zawiedzie) Noela, Jennę, Mellisę, Monę, CeCe, Ezrę, momentami Lucasa,a nawet Paige i samą Alison. Prezentowano nam też Toby'ego i Spencer w czarnych kapturach, Ezrę w czarnej czapeczce. Ostatnim potencjalnym prześladowcą miał być Andrew, a na jeden odcinek wepchnięto w to Leslie. Lubiłam pierwsze dwa sezony PLL, ale nie ma co ukrywać,że im dalej w las tym gorzej i więcej dziur i nielogiczności wychodzi z prostego powodu : wątek A rozciągnięto na zbyt wiele odcinków i sezonów. Dawno rzuciłabym t w piguły,ale w sumie chcę się dowiedzieć ile glupot narobią jeszcze 4 dziewczątka i ilu niekompetentnych lekarzy i policjantów zawita na ekranie nim zobaczymy kto kryje się za czarnym kapturem/welonem i czerwonym płaszczem.

      Usuń
    4. Ja też nie wiem co o tym myśleć. Z jednej strony przyznaję Wam rację, bo i ja kilka odcinków temu zaczęłam się zastanawiać czy może Charles nie jest tylko kolejną ofiarą w tym wszystkim. Ale z drugiej strony... mam już dość przeskakiwania z kwiatka na kwiatek i chciałabym, żeby w końcu pojawił się jakiś pewniak

      Usuń
    5. A ja uważam że Charles jest A i skoro sprawę z A chcą zakończyć w 6x10 to jednak on się okaże ostatecznym A.To że się chcial spotkać z Jasonem i że nie pasuje to do postępowania A ,a co w tym takiego dziwnego że chciał się spotkać ze swoim bratem widać że ma dobre wspomnienia z Jasonem więc chciał odbudować tę więż.A co do prezentu to wysłał mu go sprzymierzeniec ktoś kto mu pomaga.-sarita

      Usuń
    6. Czarny Kapturek23 lipca 2015 22:11

      Sarita, weź pod uwagę,że Mona też miała być głównym A,a jednak wychodzi teraz na to,że Charles zawsze gdzieś tam był i od 3 sezonu zaczął własną zabawę (a kto wie, czy nie gdzieś wcześniej), skoro 6x10 nie jest ostatnim odcinkiem serialu to pojawi się znowu UBER A, BIG A, czy jakaś kolejna postać z tyłka wzięta i znowu ktoś zacznie biegać w czarnej bluzie. Nie oszukujmy się dopóki trwa serial będzie A.Także niestety nie podzielam Twojego entuzjazmu. Osttanie dwa razy jak mieliśmy poznać A pokazano nam Toby'ego i Ezre i wiadomo,że to wszystko odkręcono.

      Usuń
    7. Rozumiem ale to będzie denerwujące jak w 6x10 zostanie nam ujawniony Charles jako A i jego historia czemu dręczył Ali i kłamczuchy,przeskok czasowy i kolejne A i potem kolejne kolejne i jeszcze raz kolejne.Rozumiem że serial trwa ale jak będą w nieskończoność wałkować temat A to w końcu ludziom się to znudzi no bo ileż można.-sarita

      Usuń
    8. Czarny Kapturek24 lipca 2015 09:55

      Sarita masz absolutną rację. PLL jest doskonałym przykładem na przeciągnięcie struny. Można było zrobić 3 świetne sezony trzymające w napięciu,a teraz. Powiedz ile dobrej akcji mieliśmy od końcówki 2 ? Większość odcinków jest przegadanych, wypełnionych zapychającymi scenami ( jak ta z konfrontacją z Leslie do której nie doszło), wątki mnożą się, by urwać się bez odpowiedzi. Dlatego sądzę, że nawet jeśli zobaczymy Charlesa to okaże się,że wcale nie był taki zły ( jak zrobiono z Tobym i Ezrą) i laski dostaną kolejną wiadomość od A i cała zabawa zacznie się od nowa...

      Usuń
    9. Tego się najbardziej obawiam, ale niestety ma sens, bo jeśli będzie sezon 8 jak głoszą plotki to musi też być A, żeby utrzymać widzów

      Usuń
    10. Tak wiem że PLL jest doskonałym przykładem na przeciągnięcie struny .Tylko że Marlene chyba zdaje sobie sprawę że jak planuje 7.8 sezon to musi wymyślić jakiś inny wątek niż A by utrzymać widzów.Ja rozumiem że tak dużo ludzi przyciągneło do tego serialu wątek A właśnie , ale jak już napisałam ludziom się znudzi już ten wątek bo obiecali że w 6x10 zakończą wątek A a tu takie przeciąganie tego w nieskończoność.Moim zdanie skoro chcą zrobić 7,8 sezon to niech skończą wątek A i wymyślą coś innego , ale to tylko moje zdanie i nie wiem co Marlene wymyśli.-sarita

      Usuń
  24. czemu teraz na filmiku z dzieciństwa, dzieciaki cała trójka wygląda jakby była w podobnym wieku ? hmmm dziwne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to jest PLL a Marlenka myśli, że jesteśmy niedorozwinięci i nikt nie zauważy :P

      Usuń
  25. Co do najśmieszniejszego momentu, to u mnie wygrywa Spanna w scenie w The Brew, jak rozmawiały o tych mikroczipach (nie pamiętam dokładnej treści rozmowy) :D

    Hanna: jesteśmy jak cyklopy
    Spencer: chyba chodzi Ci o cyborgi
    Hanna: nie, jestem pewna że to były cyklopy

    Coś takiego to było :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie Spanna wygrywa cały sezon 6. Mnie się spodobał jeszcze moment, kiedy Spencer powiedziała, że musi iść sprawdzić co z Toby'm, a Hanna od razu się zerwała i powiedziała, że idzie s nią. Bez zawahania :)

      Usuń
  26. Raz jeszcze napiszę Ci to droga autorko tekstu gdyż gdzieś uciekł mój poprzedni komentarz ( hmm :) ).
    Ile masz lat?
    Poczytaj proszę o nałogach jak i perspektywie osoby uzależnionej. Możesz do tego dołożyć stres pourazowy. Wtedy będziesz miała jakieś sensowne ( przynajmniej dla mnie ) i merytoryczne pojęcie na temat Spencer.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdzie nie uciekł. Wystarczy przewinąć do góry :)
      Okej, stres potrafię zrozumieć. Chęć ucieczki od problemów też potrafię zrozumieć. Uzależnienie rządzi się własnymi prawami i wiem, że nie panujemy nad nim i trzeba ogromu pracy aby coś w sobie zmienić. Tylko, że... mam już dość schematu, który otacza Spencer. Ciągle to samo: zaczyna się problem, Spencer jest naćpana i przestaje brać dopiero gdy coś się stanie. I tak w kółko. Dlatego ja się pytam: ile razy mamy jeszcze to oglądać? Niech idzie w końcu na leczenie a nie naraża na niebezpieczeństwo niewinnych ludzi. Niby nie jej wina, okej. Ale jej zachowanie i tak jest skrajnie nieodpowiedzialne i nie dziwię się Toby'emu, że jest na nią wściekły. Nie można zwalać wszystkiego na Sabrine, która podłożyła jej te ciastka, bo najwyraźniej musiała mieć jakiś powód, żeby to zrobić. Ot tak by jej tego nie podłożyła. Spencer musiała dać jej do zrozumienia, że ciastka najwyraźniej przypadły jej do gustu. Wiem, że oddała wcześniej ciastka Deanowi, ale powinna pogadać też z Sabriną, żeby wyjaśnić sytuację i powiedzieć jej, że już z tym skończyła aby nie prowokować dalej takich sytuacji

      Usuń
    2. a ta Sabrina czasami nie podsłuchała rozmowy Spence i Hanny? bo stała wtedy z telefonem i ja sobie nawet cofnęłam tę scenę i faktycznie wygląda jakby je podsłuchiwała przez moment, później idzie na zaplecze, a następnie Spencer dostaje ciastka XD to było dziwne trochę, ogólnie zgadzam się z Karoliną, też mam dość tego wątku :) /W

      Usuń
    3. Czy ktoś ją zmusił do ćpania? No chyba nie :) Więc to jej decyzja i jej wina. Koniec. Kropka. Czy to jest wina koncernów tytoniowych, że palę papierosy? Nie, moja własna. Jak dostanę raka, to nie będę obwiniać całego świata dookoła, tylko siebie.

      Usuń
    4. Też to zauważyłam! Kręciła się i kręciła i wyglądało to tak jakby podsłuchiwała

      Usuń
    5. Pewnie wyjdzie że podsłuchiwała i podrzuciła Spencer te żelki bo Charles jej kazał by skłócić Spoby.-sarita

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

1x01 1x02 1x03 1x04 1x05 1x06 1x07 1x08 1x09 1x10 1x11 1x12 1x13 1x14 1x15 1x16 1x17 1x18 1x19 1x20 1x21 1x22 2x01 2x02 2x03 2x04 2x05 2x06 2x07 2x08 2x09 2x10 2x11 2x12 2x13 2x25 3x02 3x13 3x19 4x10 4x13 4x19 4x22 4x23 4x24 5 produkcji z obsadą PLL 5a 5b 5b pll 5b promo 5x01 5x02 5x03 5x04 5x05 5x06 5x07 5x08 5x09 5x10 5x11 5x12 5x13 5x13 muzyka 5x14 5x15 5x22 5x25 6A 6B 6x01 6x02 6x03 6x04 6x05 6x06 6x07 6x08 6x09 6x10 6x11 6x12 6x13 6x14 6x15 6x16 6x17 6x18 6x19 6x20 7B 7x01 7x02 7x03 7x04 7x05 7x06 7x07 7x08 7x09 7x10 7x11 7x12 7x13 7x15 7x20 A A-team A.D. aktorzy Alison alison and emily alison dilaurentis andrew andrzejki ankieta Archer Dunhill Aria Ashley Benson Ashley Marin bajka bajka pll barry maple Bethany Young Big Bad BigA Black Widow bliźniaki bohaterowie Byron Montgomery Caleb Cece challange Charles Charlotte christmas christmas challange christmas pll ciekawostki ciekawostki pll Co by było gdyby... co gdzie za ile Cyrus czat Dollhouse dr Rollins dr. Palmer Duncan Dwts Eddie Lamb Eliza Ella Montgomery elliott Emily Emily Fields Emison emison ship emoji Ezra Ezria filmiki finał fryzura funny funny moments Garrett Gdzie będą postacie za 10 lat gify goodbye Haleb halloween Hanily Hanna Hanna Marin Haria harold crane Holbrook holden strauss huw collins Ian informacje instagram jako A Janel Parrish Jasno Jason jason is a jason pll Jenna Jessica DiLaurentis Julian Morris Kate Keegan Allen Kenneth DiLaurentis koniec koniec próby konkurs książki Kto może być A? kto zabił jessice dilaurentis Lesli live stream Lolita Lucas Lucy Hale Maddie Ziegler makijaż mamy kłamczuch Marion marlene king Mary Drake Maya Megaami Melissa memy Meredith Mike Mona muzyka muzyka 5x14 muzyka 5x15 N.A.T. club najlepsze momenty najlepsze piosenki najśmieszniejsze napisy Nasze oscary nasze pary Nat alia Natalia Nigel noel norman bates nowa redaktorka od Adminek Odliczanie do sezonu 6 online opis Oś czasowa outfity Paige Paily pani di pani Grunwald Pemily Peter Hastings pierwszy post Pies ♥ Pigtunia piosenka plakat pll pll cast pll hair pll make up PLL Questions PLL Quiz postać książkowa powitanie promo przerażające momenty Radley Ravenswood recenzja Red Coat Red Dress redaktorki regulamin relacjonowanie RIPMona rodzice romantyczne sceny różnice Sabrina Samara Sara Sara Harvey Sekrety Kłamczuch serial sezon 1 sezon 2 sezon 3 sezon 4 sezon 5 sezon 6 sezon 7 Shana Shay Mitchell ship Sidney skruszone smutne sceny sneak peeki soundtrack Spaleb spandrew Spanna Sparia Spemily Spencer Spencer Hastings Spoby spoilery stillsy Sydney sylwester szkoła świąteczny odcinek Tammin Sursok teen choice awards teoria teoria bethany teoria spisowa teorie The Lost Woods Resort Till 60 Days PLL Challenge tłumaczenia Toby TOP TOP 5 Travis troian bellisario tweet Tyler Blackburn tytuły odcinków Uber A uczucia alison urodziny Veronica Hastings Vivian wady i zalety walentynki Wilden wrażenia Wren Wrencer wskazówka wydarzenia chronologicznie wypunktowanie wywiad wzruszające sceny zalety i wady zatrute zdjęcia zlot życie aktorów życzenia