Strony

poniedziałek, 3 listopada 2014

This is the end


 Jak można wywnioskować po tytule to mój ostatni post na inlovewithpll. W ostatnim [długim] czasie niby wciąż tu byłam, a tak na prawdę nie było mnie. Zalała mnie nauka i wszystkie obowiązki. Sama nie jestem do końca w stanie tego ogarnąć więc postanowiłam nie być niewidzialną redaktorką, tylko odejść. Nie jest sensowne, abym nadal tu była, jeśli nic nie dodaję. Większość z Was już o mnie zapomniała... Nie chcę by ta sytuacja była taka jak z Eunice, że nie wiadomo o co do końca chodzi. Więc po prostu piszę, że odchodzę. Nie wiem czy wrócę, prawdopodobnie nie. Nie jestem teraz tak bardzo wkręcona w PLL jak kiedyś, więc posty byłyby jakościowo znacznie gorsze [pomińmy fakt, że już było z nimi bardzo źle]. Teraz po prostu znikam. Dołączam się do stada ptaków i odlatuję na inną planetę. Może z czasem zreaktywuję > tego < bloga, ale nic nie obiecuję. Na razie znikam daleko w galaktyce. Z mojej nowej planety zasięg będzie łapał > ask < Więc jeśli ewentualnie byście coś ode mnie chcieli to zwrócić się tam. Teraz znikam w przestworzach, do widzenia Kochani.



10 komentarzy:

  1. tęsknić nie będe. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Eh, a mi smutno czytać ten post, Mary... W końcu razem zaczynałyśmy:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też nie mam hakis smutkow czy cos. Faktycznie tez nie bede tesknic. Dla mnie nie bylas wybitna redaktorka.posta przeczytalam bez zadnych emocji oprocz jednego ze zatesknilam za eunice oraz ze pochwalam twoje zachowanie ze idchodzisz nic po za tym

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie bd teskiniale poaty pisalas calkiem.ok.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie rozumiem dlaczego niektórzy muszą być tacy niemili.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez.... To na pewne nie jest mile dla Mary.

      Usuń