Strony

sobota, 5 lipca 2014

Relacjonowanie 2x04

Witajcie! Dzisiaj zgodnie z ustaleniami relacjonowanie napisane przez naszą redaktorkę od relacji odcinków, Azumiczkę. Azumiczka, prosi Was o wyrozumiałość za błędy w dwóch poprzednich postach i bardzo Was przeprasza. Miała kłopoty rodzinne i ma nadzieję, że to rozumiecie. Myślę, że powinniście dać jej jeszcze jedną szansę. 
W poście mogą pojawić się spoilery, więc zainteresowanych zapraszam do rozwinięcia! 

Spencer wróciła po pierścionek, ale niestety nie odzyskała go, ponieważ A ją wyprzedziło. Zamiast tego pracownik dał jej podkowę. Gdy wyszła z lombardu dziewczyny czekały na nią. Dostały SMS-y "Mam szczęście, kobiety kochają diamenty A". Czy to wskazówka na to, że to kobieta (Mona) wykupiła ten pierścionek? To by wskazywało też na to, że ona zabiła Iana. Z tego co pamiętam to dalej nie wiemy kto to zrobił.
Hanna musiała pójść do terapeutki sama.  Jej terapia polegała na konwersacji z pustym krzesłem, wyobrażając sobie, że siedzi tam Alison. Nic nie powiedziała i gdy czas się skończył to po prostu wyszła.  Dopiero przy drugiej wizycie się otwarła. Powiedziała do krzesła, że Ali była jej najlepszą przyjaciółką, ale i największym wrogiem (to dziwne, że ona teraz pomaga Ali). No i przemówiło  do niej krzesło-Alison jako ta wredna.
Gdy dr Sullivan wróciła wieczorem zastała zdemolowany gabinet i napis na ścianie od A "Wścibskie suki giną".

Emily dostała karton z rzeczami Denby z karteczką "Jesteśmy szczęśliwi, że mamy cię w naszej A-drużynie!!!"

Lucas nie potrafił poderwać dziewczyny. Chciał by Hanna i Caleb mu pomogli i poszli razem z nimi na randkę. Danielle myślała, że Hanna na niego leci. Musiała się objąć z Calebem by odwieść ją od tej myśli.
Spencer dowiedziała się co Wren dał Melissie - leki. Poprosiła go by pomógł jej znaleźć Iana,  zastawili zasadzkę. Lekarz powiedział, że musi obejrzeć mężczyznę. W ten sposób mieli do niego dotrzeć. Gdy Kłamczuchy tam przyjechały usłyszały krzyk Melissy. Ian został zabity. Był też ślad po podkowie, co wskazuje na A, które upozorowało samobójstwo, pisząc list pożegnalny i dając mu do ręki pistolet.
Na końcu A skorzystało z okazji i zobaczyło coś w telefonie Spencer. Swoją drogą, dlaczego nie zamknęły okna w samochodzie? One same siebie pogrążają...
 

6 komentarzy:

  1. Martynika, znowu robisz ten sam błąd, to jest Azumiczka, nie Azumineczka :)
    Mi się post podoba.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie. Dziewczyny niby są przerażone ale okien też nie zasłaniają... ;/

    natty-and-natty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ja poprawiłam to pod wiadomością, najwidoczniej Martynika po prostu nie zauważyła :)

      Usuń
    2. Oj, rzeczywiście nie zauważyłam, nawet wtedy, jak czytałam. Już poprawiam :)

      Usuń
  4. Dopiero przy drugiej wizycie się OTWARŁA??

    OdpowiedzUsuń