Strony

wtorek, 26 maja 2015

Post z okazji Dnia Mamy

Witajcie :)
Dzisiaj obchodzimy Dzień Mamy. 
Nie wiem czy jakaś Mama czyta naszego bloga, ale jeżeli tak, to oczywiście wszystkiego najlepszego! :) 

A oto Kłamczuchy ze swoimi prawdziwymi mamami:


A teraz z serialowymi: 

Która serialowa mama jest Waszą ulubioną i dlaczego?
Moją jest zdecydowanie Ashley. Jest opiekuńcza, świetnie dogaduje się z Hanną i mimo kilku niedoskonałości, to na każdym kroku udowadnia nam, że zrobiłaby wszystko dla swojej córki. 

11 komentarzy:

  1. Moją ulubioną serialową mamą jest mama Emily. Głównie dlatego, że najbardziej przypomina moją ;)
    Pomimo trudności zawsze akceptuje wybory swojej córki i zawsze ją obroni (nawet w szkole, kiedy wszyscy na to patrzą) :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie Ashley. Zawsze staje w obronie Hanny, kocha ją bezgranicznie i próbuje wyciągnąć ją z tarapatów nawet własnym kosztem. Najlepsza mama w PLL :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja Lubie Ashley i Pam ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Ashley jest najgorszą matką ciągle zachowuje się jak niedojrzała i rozkapryszona nastolatka, a przecież jest już dorosłym rodzicem! Nie jest godna imienia matki! Najlepsza jest Pam i Ella <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zgadzam się. Owszem, zdarza się jej popełnić błędy ale moim zdaniem jako samotna matka sprawuje się dobrze i zrobiłaby wszystko dla Hanny

      Usuń
  5. Ja jestem Blogger Mamma, więc dziękuję za życzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyszły Sneak Peek, aż dwa
    https://www.youtube.com/watch?v=XqAspUa4hqM
    https://www.youtube.com/watch?v=8p4-ttVrIec

    OdpowiedzUsuń
  7. dla mnie bezkonkurencyjna jest Ashley. ale nie można zapominać też o mamie Mony. miała walniętą córkę, która usiłowała zabić 4 nastoletnie dziewczyny a pomimo to znalazła w sobie wystarczająco rodzicielskiej miłości, żeby jej przebaczyć. wiem, że miłość matczyna jest silna, ale nie każdy zdobyłby się na taki czyn. tym bardziej, że jej rodzina była później jakby napiętnowana - paulina

    OdpowiedzUsuń
  8. Ashley. Jej relacja z Hanną przypomina mi relację mojej mamy i moją. Tak samo jak one jesteśmy raczej przyjaciółkami.

    OdpowiedzUsuń