Strony

czwartek, 4 grudnia 2014

Trochę wyjaśnień...

Cześć :)

Tak jak sama nazwa postu mówi, muszę się Wam troszkę wytłumaczyć. Nie było mnie na blogu przez dość długi czas. Ogromnie zaniedbałam challenge (zaraz wrócę do tego temat). Ale wracając do wyjaśnienia, cóż... Nie było mnie w kraju. Wyjechałam na pewien czas i nie miałam laptopa na własność, więc pisanie postów było niemożliwe. Dzisiaj nad ranem wróciłam. Powoli biorę się w garść i wracam z postami.

 Teraz wrócę do tematu challengu - będzie on kontynuowany po wyemitowaniu odcinka świątecznego (czyli od 10.12). Wiem, że był to challenge odliczający dni do specjalnego epizodu, ale z przyczyn niezależnych ode mnie nie mogłam się z niego wywiązać. 

Teraz podsumuję wszystko co chcę Wam przekazać tym postem:

1. Jeszcze raz przepraszam za nieobecność i spadek poziomu bloga.
2. Jeszcze bardziej, bardziej przepraszam (naprawdę :( ) 
3. Biorę się do pracy i będe robić co tylko w mojej mocy
4. Przepraszam również za niewypał, jakim okazał się challenge. Od 10.12 obiecuję nie grzeszyć i postanawiam poprawę ;)
4. Ostatnią kwestią jest wygląd bloga. Zaraz będę się kontaktować z X. Mam nadzieję, że do świąt blog będzie wyglądał zadowalająca :) 

Teraz pytanie do Was: Macie jakieś sugestie? Coś szczególnie przeszkadza Wam w miłym czytaniu inlovewithpll? Jeśli tak, napiszcie - może będę w stanie coś zaradzić. Życzę Wam miłego wieczoru.

Cyn


11 komentarzy:

  1. Co do sugestii...Jeśli mam być szczera to poprzedni wygląd bloga był lepszy.Planujecie jakąś zmianę? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Teraz to wersja robocza. Zmiana niedługo :)

      Usuń
  2. Po co sie podpisujecie skoro nie macie jednego konta i pisze auyor i kto napisal post?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ponieważ taki mam nawyk :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. tak nagle dowiedziałaś się, że wyjeżdżasz za granicę? mogłaś przeciez na szybko wspomnieć o tym w notce albo w komentarzu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak nagle. To był prezent niespodzianka, więc nie było czasu.

      Usuń
    2. A gdzie byłaś kochana?

      Usuń
    3. troche sciemniasz moim zdaniem, ale ok ;)

      Usuń
    4. a co Cię obchodzi jej życie prywatne? wyjechała to wyjechała, zajmij się swoim życiem, jak widać ona ma coś więcej niż internet, a jak przeszkadzał Ci brak notek, to trzeba było założyć swojego bloga i tam popisywać się swoimi spostrzeżeniami.

      Usuń
    5. Stan Loud - w Anglii ;)

      Ściemniam? Spoko, Twoje zdanie, przecież nie będę Ci nic udowadniać, twoja sprawa co myślisz. Ciekawe tylko na jakiej podstawie takie wnioski.

      Usuń
    6. Zazdroszczę Ci :) I chyba każdy na Twoim miejscu,by poleciał. :) A kto Ci nie wierzy, to jego problem.

      Usuń